Puree z dyni do słoików

Kolejny przetwór dyniowy, który mam nadzieję szeroko wykorzystywać w zimie jako półprodukt.
Przeżyłam w tym roku klęskę urodzaju dyni więc pewnie w przyszłym roku nie będziemy mogli patrzeć na dynię:-)

dynia puree na zimę

Składniki:

dowolna ilość dyni - u mnie było ok. 5 kg

Dynię należy obrać - chyba, że ma mięciutką skórkę.
Pokroić na równe, grube kawałki i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na 25-30 minut.
Sprawdzić widelcem miękkość i wyjąć z piekarnika. W razie potrzeby potrzymać dłużej w piekarniku.
Zdjąć z papieru i przełożyć do durszlaka, tak, żeby cały płyn z upieczonej dyni miał szansę wyciec.
U mnie stało praktycznie dobę.
Następnie dynię zmielić blenderem i podgrzać w garnku. Należy uważać, bo puree będzie miało mało wody i będzie strzelało. Poza tym może się przypalić. 
Następnie ciepłe puree należy nałożyć do czystych słoików, zakręcić lekko nakrętką i wstawić do pasteryzacji. Ja wstawiam do garnka wyłożonego ściereczką i zalewam gorącą wodą do połowy wysokości słoików. Pasteryzować 90 minut od momentu zagotowania wody.
Ponieważ dynia nie ma ani soli ani octu więc należy ją mocno zagrzać w środku, tak żeby się dobrze za pasteryzowała.

Potem wyjąć gorące słoiki z garnka, dokręcić nakrętkę i odstawić do góry dnem do wystygnięcia.

Smacznego:-)

Komentarze